Skandynawski model gospodarczy mógłby być dla Polski jednym z najlepszych

Od lat obserwujemy stabilność gospodarczą krajów skandynawskich. Ale jako wzór stawia się nam Irlandię, która dwie dekady temu zamieniła się w zieloną wyspę dobrobytu. Mieliśmy pójść tym śladem. Jaki jest finał tej historii, wszyscy wiemy. Irlandia dostała zadyszki po wyczerpującym sprincie. Polska zwolniła nieco tempo i zdezorientowana rozgląda się na boki. Nie bardzo wiemy co to za wyścig, w którym bierzemy udział i gdzie jest meta. No i z którego zawodnika brać teraz przykład.

W państwach skandynawskich spójność społeczna idzie w parze z dobrobytem gospodarczym, opieka socjalna z rozkwitem przedsiębiorczości, któremu państwo sprzyja i który ułatwia. Poziom zatrudnienia, rozwoju gospodarczego, jakości życia i zadowolenia obywateli – kraje skandynawskie przodują w tych kategoriach. Dlaczego tak się dzieje?

Wielka czwórka Północy kładzie nacisk na innowacyjne technologie i edukację, dając do niej równy dostęp wszystkim, niezależnie od pochodzenia. Na badania i rozwój nowych technologii przeznacza kwoty dwukrotnie wyższe niż trzy kraje Europy kontynentalnej. Na rynku pracy rządzi zasada elastycznego bezpieczeństwa (flexicurity), czyli zapewnienie możliwie szybkiego dostępu do pracy na każdym etapie życia. Stąd duży nacisk na ustawiczne kształcenie i zdobywanie nowych kompetencji. Obywatele czują się odpowiedzialni za wspólnotę i jej przyszłość – nie tylko bez szemrania płacą wysokie podatki, ale też dbają o środowisko i postępują w myśl zasady zrównoważonego rozwoju, który nakazuje uwzględniać dobrostan przyszłych pokoleń.

Dlaczego zatem, skoro istnieje sposób na życie w dostatku i w duchu społecznej odpowiedzialności, nie przenieść go bezpośrednio na rodzimy grunt? Nad tym pytaniem głowią się też inne państwa europejskie. Odpowiedź Felixa Rotha, analityka w brukselskim instytucie badawczym CEPS, jest próbą sprowadzenia nas na ziemię. Zbyt wiele by to kosztowało. Przeznaczenie środków z budżetu spowolniłoby rozwój gospodarczy. Zamiast zapewniać spokój i bezpieczeństwo bezrobotnym, lepiej zainwestować w rozwój zawodowy wysoko wykwalifikowanych pracowników.

Jest w tym sporo racji w odniesieniu do obecnej sytuacji gospodarczej w Polsce i na świecie. Niemniej kraje skandynawskie mogą być dla nas modelem w innych dziedzinach – takich jak dbanie o prawa pracownicze, rozwiązania ułatwiające godzenie aktywności zawodowej z wychowywaniem dzieci, ochrona środowiska. Pamiętajmy, że model neoliberalny nie jest jedynym możliwym rozwiązaniem gospodarczym, a kraje mu podporządkowane najbardziej ucierpiały w wyniku kryzysu. Obecnie zwraca się uwagę na model ordoliberalny, gdzie interesy ekonomiczne i społeczne są równie ważne.

Norwegia poza Unią Europejską. A czy Polsce by się to opłacało?

Norwegia jest jednym z niewielu państw europejskich, które postanowiły nie wstępować do Unii Europejskiej. Powodem takiej decyzji jest nie tyle małe starania rządu w tym względzie lecz przede wszystkim niechęć obywateli, którzy wielokrotnie odrzucali referenda dotyczące przystąpienia do wspólnoty. Jakie są jednak powody tego, że Norwegowie nie chcą być częścią Unii? Czytaj dalej