Monitoring Venture Capital i Private Equity

Dwa tygodnie temu prezes Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości, Bożena Lublińska-Kasprzak, ogłosiła, że z funduszy venture capital  wciąż korzysta zbyt mało polskich przedsiębiorstw. Jej zdaniem za ten stan rzeczy odpowiadają obie strony – przedsiębiorcy, którzy nie posiadają opracowanych strategii rozwoju swoich firm i często nie wiedzą, w jakim otoczeniu rynkowym się poruszają, i wybredni inwestorzy, wysoko stawiający poprzeczkę pomysłodawcom.

A jak to wygląda w liczbach? Co ciekawe, ubiegły, 2011 rok okazał się bardzo owocny pod względem wartości zrealizowanych inwestycji PE/VC. Dane zgromadzone przez Europejskie Stowarzyszenie Private Equity / Venture Capital (EVCA), prowadzące monitoring tego rynku od 1998 roku, mówią o 680 mln euro zainwestowanych w 57 polskich spółek. Ponad 90% kapitału pochodziło od zagranicznych inwestorów instytucjonalnych, stanowiąc tym samym 8% bezpośrednich inwestycji zagranicznych. Ale – uwaga, uwaga – rację ma Prezes PARP – młode firmy zgarnęły zaledwie 4% z całej puli, czyli 27 mln euro, największa część tortu przypadła w udziale spółkom dojrzałym (72% środków i 489 mln euro).

Przyglądając się statystykom prowadzonym przez EVCA, łatwo możemy stwierdzić, że zdecydowanie mniejszy procent funduszy europejskich jest przeznaczanych na inicjowanie i rozwijanie działalności firm na wczesnym etapie niż na ich dokapitalizowanie w fazie dojrzałej i wykup. W 2000 roku te proporcje układały się na korzyść venture capital – prawie 20% funduszy poszło na inwestycje w spółki w początkowej fazie ich rozwoju, a niewiele ponad 15% w fazie zaawansowanej. Od kilku lat te proporcje ulegają odwróceniu – w 2011 wynosiły odpowiednio 3,9% i 41,6%. Niemniej, patrząc na rozkład geograficzny, nawet przy takim stanie rzeczy zdarzają się chlubne przypadki, gdzie inwestycje venture capital mają bardzo wysoki wskaźnik. Są to Austria, Niemcy i Szwajcaria. Nieźle sobie radzą także kraje skandynawskie, Wielka Brytania i Irlandia, oraz Francja i państwa Beneluksu. Europa Środkowa i Południowa zostają za nimi daleko w tyle.

Europa jednak nadal nie wypracowała takich liczb jak Stany Zjednoczone. W omawianym przez nas 2011 roku – według danych Dow Jones – 41 europejskich funduszy zebrało 3 bln dolarów i tym samym odnotowało 11-procentowy spadek w stosunku do poprzedniego roku. 135 amerykańskim funduszom udało się zdobyć 16,2 bln dolarów, czyli ponad 5 razy więcej, utrzymując poziom z dwóch poprzednich lat.

Biorąc pod uwagę fakt, że polscy przedsiębiorcy sięgający po fundusze VC / PE są uzależnieni od kapitału zagranicznego, głównie proweniencji europejskiej (udział krajowych inwestorów instytucjonalnych w funduszach PE w 2011 wyniósł zaledwie 7,8%, a indywidualnych 0,2%), będą oni dobitnie odczuwać zmiany dokonujące się na tamtejszych rynkach kapitałowych. Niemniej warto wziąć sobie do serca słowa Prezes PARP i – działając w tak wysoce konkurencyjnym i wymagającym środowisku – dogłębnie zbadać jego możliwości. Strategii i planowania akurat w biznesie nigdy dość.

Share and Enjoy:
  • Print
  • Digg
  • StumbleUpon
  • del.icio.us
  • Facebook
  • Yahoo! Buzz
  • Twitter
  • Google Bookmarks

Dodaj komentarz